Re[anima]cja

Autor: Ilona Ewa Urban, Gatunek: Poezja, Dodano: 02 grudnia 2011, 06:16:19

Póki linia nie wydaje się prosta

jest nadzieja ale są i motyle uwięzione

pod zwałami ubrań i ciała nie reagującego na

wołanie o pomoc w jednym krótkim

zbaw nas ode złego

 

amen wypełnia się dużo później

gdy światło opuszcza tunel

i obija o zwężone źrenice

 

słowa nie przychodzą nie przemijają

bezradna dłoń ukryta w drugiej walczy

o nieswoje życie i sprawdza krzywiznę

żył - linii rozsianych po sali R

 

na początku jest strach później już tylko

koła na wodzie równie nieme

jak kocham na które byliśmy zbyt dumni

i zdawkowe proszę być dobrej myśli

śmierć też potrafi dać ukojenie

Komentarze (10)

  • Bardzo dobry wiersz.Tytuł przewrotny- daje do myślenia.

  • Transcendencja i realizm, kliniczne zdarzenie, i los życia wątły, wiara zmierzona na cud życia.
    Dojrzałe, chłodne, przejmuje i budzi czujność czytelnika.
    Pozdrawiam Autorkę.

  • To najlepsze:

    na początku jest strach później już tylko
    koła na wodzie równie nieme
    jak kocham na które byliśmy zbyt dumni
    i zdawkowe proszę być dobrej myśli
    śmierć też potrafi

    (bez dwóch ostatnich słów).

    Dla mnie mógłby to być cały wiersz.


  • nie trafia, bo jakby na siłę, i czuć ciężar pisania. A być może to celowe? Wątpię...

    pozdr.

  • Terra Incognita.

    • Tomek .
    • 03 grudnia 2011, 16:23:26

    Trochę przekombinowany. Pzdrm.

  • Najbardziej mnie zatrzymały te strofy- "amen wypełnia się dużo później

    gdy światło opuszcza tunel

    i obija o zwężone źrenice" - zasługują na ostatnie linijki wiersza.

    • waris M
    • 06 grudnia 2011, 13:59:15

    amen wypełnia się dużo później
    gdy światło opuszcza tunel
    i obija o zwężone źrenice

    dla mnie najbardziej to. Pięknie:)

  • Dziękuję za komentarze - zarówno ciepłe, jak i krytyczne.
    Na swoją obronę (a może raczej utworu) mam tyko to, że czasem się żyje jakby na siłę, na przekór, a śmierć nie przychodzi łatwo zwłaszcza tym, co na nią czekają żegnając najbliższych...

    Pozdrawiam.

    PS: Marcinie Sas... ciężar pisania wynika z ciężaru uczuć, a nie braku formy. Obyś nie musiał zrozumieć.

  • hej :)
    dawno nie zaglądałam. i nie mam niczego na usprawiedliwienie.

    przeszkadzają mi motyle zaplątane w inwersję. Zresztą - pierwszą strofę rozpisałabym trochę inaczej. Mam kilka pomysłów na nią.

    Poznałabym Twój wiersz po jednym słowie. Wiesz którym?

    Pozdrawiam,
    AN

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się