Re[anima]cja
Póki linia nie wydaje się prosta
jest nadzieja ale są i motyle uwięzione
pod zwałami ubrań i ciała nie reagującego na
wołanie o pomoc w jednym krótkim
zbaw nas ode złego
amen wypełnia się dużo później
gdy światło opuszcza tunel
i obija o zwężone źrenice
słowa nie przychodzą nie przemijają
bezradna dłoń ukryta w drugiej walczy
o nieswoje życie i sprawdza krzywiznę
żył - linii rozsianych po sali R
na początku jest strach później już tylko
koła na wodzie równie nieme
jak kocham na które byliśmy zbyt dumni
i zdawkowe proszę być dobrej myśli
śmierć też potrafi dać ukojenie
Komentarze (10)
-
- Jarosław Trześniewski
- 02 grudnia 2011, 08:32:23
Bardzo dobry wiersz.Tytuł przewrotny- daje do myślenia.
-
- Sara Bergmann
- 02 grudnia 2011, 08:38:39
Transcendencja i realizm, kliniczne zdarzenie, i los życia wątły, wiara zmierzona na cud życia.
Dojrzałe, chłodne, przejmuje i budzi czujność czytelnika.
Pozdrawiam Autorkę. -
- Małgorzata Sochoń
- 02 grudnia 2011, 14:18:06
To najlepsze:
na początku jest strach później już tylko
koła na wodzie równie nieme
jak kocham na które byliśmy zbyt dumni
i zdawkowe proszę być dobrej myśli
śmierć też potrafi
(bez dwóch ostatnich słów).
Dla mnie mógłby to być cały wiersz.
-
- Marcin Sas
- 02 grudnia 2011, 15:16:09
nie trafia, bo jakby na siłę, i czuć ciężar pisania. A być może to celowe? Wątpię...
pozdr. -
- hekatomba a
- 03 grudnia 2011, 00:23:50
Terra Incognita.
-
- Tomek .
- 03 grudnia 2011, 16:23:26
Trochę przekombinowany. Pzdrm.
-
- Irena Tetlak
- 03 grudnia 2011, 16:30:40
Najbardziej mnie zatrzymały te strofy- "amen wypełnia się dużo później
gdy światło opuszcza tunel
i obija o zwężone źrenice" - zasługują na ostatnie linijki wiersza. -
- waris M
- 06 grudnia 2011, 13:59:15
amen wypełnia się dużo później
gdy światło opuszcza tunel
i obija o zwężone źrenice
dla mnie najbardziej to. Pięknie:) -
- Ilona Ewa Urban
- 07 grudnia 2011, 07:52:29
Dziękuję za komentarze - zarówno ciepłe, jak i krytyczne.
Na swoją obronę (a może raczej utworu) mam tyko to, że czasem się żyje jakby na siłę, na przekór, a śmierć nie przychodzi łatwo zwłaszcza tym, co na nią czekają żegnając najbliższych...
Pozdrawiam.
PS: Marcinie Sas... ciężar pisania wynika z ciężaru uczuć, a nie braku formy. Obyś nie musiał zrozumieć. -
- anna nawrocka
- 19 grudnia 2011, 23:13:39
hej :)
dawno nie zaglądałam. i nie mam niczego na usprawiedliwienie.
przeszkadzają mi motyle zaplątane w inwersję. Zresztą - pierwszą strofę rozpisałabym trochę inaczej. Mam kilka pomysłów na nią.
Poznałabym Twój wiersz po jednym słowie. Wiesz którym?
Pozdrawiam,
AN